Wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka wzywa do udziału w wyborach prezydenckich.

Nowicka przyznała w Jedynce, że wybór między Bronisławem Komorowskim a Andrzejem Dudą będzie trudny dla ludzi lewicy. Dodała, że rozumie frustrację takich ludzi, jak Krystian Legierski, który nie wyklucza, że zagłosuje na Dudę. Sama jednak zagłosuje na Komorowskiego między innymi dlatego, że podpisał unijną konwencję antyprzemocową. Nowicka powiedziała, że Andrzej Duda wypowiadał się przeciwko konwencji, odwracając się w ten sposób od setek tysięcy kobiet, które są ofiarami przemocy. Wicemarszałek przypomniała też, że Duda mówił, iż nigdy nie podpisze ustawy o in vitro, wypowiadał się też przeciwko związkom partnerskim. Podkreśliła, że lewica powinna się zmobilizować i poprzeć Komorowskiego, aby nie dopuścić do sytuacji, w której Prawo i Sprawiedliwość będzie miało prezydenta i większość w parlamencie.

Wicemarszałek Sejmu powiedziała, że Platforma Obywatelska powinna zrozumieć, że jej czas się kończy, a zniechęceni wyborcy lewicy jej nie poprą. Dodała, że Platforma ma kilka miesięcy na przekonanie do siebie środowisk lewicowych. Jej zdaniem, posłowie PO powinni poprzeć po wyborach prezydenckich legalizację związków partnerskich, a także ustawę o tak zwanym suwaku na listach wyborczych.

Reklama

Wanda Nowicka przyznała, że kandydaci lewicy słabo wypadli w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Wynikało to, jej zdaniem, z tego, że lewica nie wystawiła jednego kandydata. Wicemarszałek powiedziała, że porozumienie środowisk lewicowych jest możliwe. Trzeba jednak wznieść się ponad uprzedzenia i nikogo nie wykluczać. Mówiąc o przyszłym ugrupowaniu Pawła Kukiza Nowicka powiedziała, że nie wiadomo na razie, jaką siłę będzie miało w parlamencie.