Korwin-Mikke na debacie prezydenckiej: Szlag mnie trafiał, jak słuchałem tego, co mówił pan Duda

Kandydaci na urząd prezydenta RP (od lewej): Andrzej Duda (PiS), Paweł Kukiz, Marian Kowalski (Ruch Narodowy), Paweł Tanajno (Demokracja Bezpośrednia), Adam Jarubas (PSL), Magdalena Ogórek (SLD), Jacek Wilk (Kongres Nowej Prawicy), Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke (ugrupowanie KORWiN) i lider Twojego Ruchu Janusz Palikot, podczas debaty prezydenckiej w studiu TVP w Warszawie, 5 bm. (zuz) PAP/Radek Pietruszka
Kandydaci na urząd prezydenta RP (od lewej): Andrzej Duda (PiS), Paweł Kukiz, Marian Kowalski (Ruch Narodowy), Paweł Tanajno (Demokracja Bezpośrednia), Adam Jarubas (PSL), Magdalena Ogórek (SLD), Jacek Wilk (Kongres Nowej Prawicy), Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke (ugrupowanie KORWiN) i lider Twojego Ruchu Janusz Palikot, podczas debaty prezydenckiej w studiu TVP w Warszawie, 5 bm. (zuz) PAP/Radek Pietruszka PAP / Radek Pietruszka
5 maja 2015

Szlag mnie trafiał, jak słuchałem tego, co mówił pan Duda - rzucił podczas debaty prezydenckiej w TVP Janusz Korwin-Mikke. Emocje wywołała rozmowa na temat gospodarki.

Podczas debaty kandydaci przedstawili swoje priorytety na temat polityki społecznej. Dla Pawła Kukiza to niskie podatki. - Obniżenie akcyzy na energię, obniżenie VAT, opodatkowanie supermarketów - wymieniał. Paweł Tanajno chce zmian w analizowaniu PKB. - Przecież wzrost PKB to nie jest zasługa polityków. To efekt pracy Polaków- powiedział. Janusz Palikot zwrócił uwagę na KRUS. - Trzeba doprowadzić do sytuacji, w której opłaca się inwestować w nowe technologie- mówił. Magdalena Ogórek chce uwolnić gospodarkę. - Żyjemy w państwie, które wysyła 100 tys. kontroli skarbowych i tylko 5 proc. daje jakiekolwiek rezultaty - przekonuje. - Musimy pozwolić Polakom dorobić się. Ale żeby to zrobić, musimy w Polsce przywrócić wolność gospodarczą - zapostulował Jacek Wilk. Zdaniem Adama Jarubasa wzorem innych krajów trzeba realizować politykę patriotyzmu gospodarczego. Marian Kowalski przekonywał, że na polskich przedsiębiorcach, ale i pracownikach, żeruje rak. - Trzeba zlikwidować ZUS, który jest piramidą finansową. Praca w Polsce dla Polaków, a nie dla korporacji. Nie pozwolę zamieniać Polaków w parobków.Praca, a nie zasiłki - postulował.

Andrzej Duda przekonywał, że  wsparcia potrzebują przede wszystkim polskie rodziny i to w trybie natychmiastowym. "Chcę pracować nad naprawą wielu dziedzin życia. Powołam przy urzędzie prezydenta - zaraz po tym, kiedy mam nadzieję, wygram wybory - Narodową Radę Rozwoju, w której zasiądą eksperci z różnych dziedzin. Naprawy wymaga polska służba zdrowia. Nie może być tak, że wprowadza się pseudoreformę, jaką jest pakiet onkologiczny. Chciałbym, żeby podniesiona została kwota wolna od podatku, tak żeby 1 stycznia było to co najmniej 8 tysięcy złotych i ta kwota rosła. Chciałbym, żeby podniesiona została kwota wolna od podatku, tak żeby 1 stycznia było to co najmniej 8 tysięcy złotych i ta kwota rosła" - mówił.  Na to zareagował Janusz Korwin Mikke. "Szlag mnie trafiał, jak słuchałem tego, co mówił pan Duda. To jego partia wciągnęła nas do UE. Prezydent nie ma żadnych kompetencji w dziedzinie gospodarki. Podatki dochodowe powinniśmy znieść, bo to one generują bezrobocie. Podatek dochodowy to kara, za to, że ktoś zarabia. Z UE trzeba się po prostu wypisać" - stwierdził.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Źródło zewnętrzne

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.