Belgia ogłosiła, że zamierza przyjąć kolejnych uchodźców z Syrii. Władze w Brukseli oczekują, że pozostałe unijne kraje pójdą ich śladem. Jednak na opozycji oferta belgijskiego rządu nie zrobiła wrażenia.

W ubiegłym roku Belgia przyjęła 300 uchodźców z Syrii, teraz chce przyjąć kolejnych 250. Sekretarz stanu do spraw polityki azylowej Theo Francken napisał list w tej sprawie do wszystkich belgijskich gmin, by złożyły oferty. "Czekamy na deklaracje. Jeśli jakaś gmina mogłaby przygotować miejsce dla rodziny z Syrii, przyjęlibyśmy taką ofertę z otwartymi ramionami" - napisał Theo Francken. Opozycja jednak uważa, że przyjmowanie zaledwie pół tysiąca imigrantów w momencie, gdy z Syrii uciekło prawie 5 milionów osób jest niewystarczające. Rząd odpowiada, że trzeba brać pod uwagę możliwości kraju, że Belgia nie rozwiąże tego problemu sama i że słabość Europy w tej sprawie nie może być wymówką.

Belgia składa deklarację w momencie, gdy w Unii toczy się ożywiona dyskusja dotycząca przyjmowania imigrantów. Apelują o to państwa Południa do których w ostatnich latach przybywają uchodźcy z Afryki. Jednak kraje członkowskie nie wyrywają się z obietnicami. Ostatni, unijny szczyt zakończył się bez konkretów w tej sprawie.