Rząd Stanów Zjednoczonych przez 20 lat podsłuchiwał międzynarodowe rozmowy telefoniczne swoich obywateli. Działania te miały na celu walkę z handlemnarkotykami - do takich informacji dotarła gazeta USA Today. Program Departamentu Sprawiedliwości został wstrzymany w 2013 roku.
Bezpośrednim powodem zaniechania podsłuchów międzynarodowych rozmów Amerykanów były rewelacje byłego pracownika służb specjalnych USA Edwarda Snowdena, który sprawę ujawnił. Podczas dwudziestu lat zarejestrowano kilka milionów rozmów z abonentami w 116 krajach na całym świecie, które miały jakikolwiek związek z handlem narkotykami.
- Kandydaci do pokojowego Nobla: Franciszek, Mukwege i Snowden
- "The Guardian": Kolejny wielki przeciek tajnych informacji? Dotyczy współpracy wywiadoów kilku państw
- Snowden: Amerykanie i Brytyjczycy mają nieograniczony dostęp do kart SIM
- Rossijskaja Gazieta: Snowden dostał zezwolenie na 3-letni pobyt w Rosji
Problem w tym, że podsłuchiwano również wielu ludzi, którzy z narkotykami nie mieli nic wspólnego. Stąd zarzuty naruszenia ich prywatności. Organy ścigania argumentują jednak, że dzięki takim działaniom udało się zlikwidować wiele narkotykowych karteli.
Po informacjach opublikowanych przez dziennik USA Today rzecznik Departamentu Sprawiedliwości oświadczył, że obecnie podsłuchy nie są prowadzone. Sprawdzane są tylko numery wobec których są podejrzenia, że mogły być używane w celach przestępczych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu