Rosyjskie MSZ nie widzi potrzeby wysyłania na Ukrainę misji pokojowej ONZ. W opinii rzecznika resortu Aleksandra Łukaszewicza, obecność w strefie konfliktu zagranicznych żołnierzy naruszałaby mińskie porozumienia.
Rosyjski dyplomata przyznał, że Moskwa nie zna treści wniosku Ukrainy do Rady Bezpieczeństwa ONZ. „Jeśli chodzi o proces wycofywania ciężkiego sprzętu wojskowego z linii frontu, to jego kontrolą zajmą się obserwatorzy OBWE i przedstawiciele trójstronnej grupy kontaktowej” - stwierdził Łukaszewicz. Wcześniej w podobnym tonie wypowiedział się rosyjski ambasador przy ONZ Witalij Czurkin.
Natomiast separatyści z Ługańska i Doniecka zapowiedzieli, że pojawienie się misji pokojowej ONZ na linii frontu oraz na kontrolowanej przez nich granicy ukraińsko - rosyjskiej, oznaczać będzie zerwanie mińskich porozumień. W opinii strony ukraińskiej, separatyści obawiają się, że międzynarodowe oddziały odetną ich od dostaw broni z Rosji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu