Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała, że sobotnim ostrzałem Mariupola, w którym zginęło 29 cywilów, kierował rosyjski oficer. Jak wyjaśniono dowodem są podsłuchy rozmów terrorystów oraz zeznania jednego z nich, który został zatrzymany.
Ukrainiec, którego zatrzymały organy ścigania, to mieszkaniec Mariupola Walerij Kirsanow, który przekazywał separatystom dane dotyczące położenia ukraińskich wojsk. Kontaktował się bezpośrednio z rosyjskim oficerem o pseudonimie „Popiół”, któremu przesyłał SMS-em geograficzne współrzędne.
Z podsłuchanych rozmów wynika, że separatyści wraz z rosyjskimi wojskami starali się zniszczyć ukraińskie posterunki, jednak pociski spadły na bloki mieszkalne. Separatyści się tym nie przejęli i skwitowali to krótkim: „Będą się bardziej bać”.
Służba Bezpieczeństwa informuje też, że część wyrzutni Grad, z których strzelano w sobotę została zniszczona przez ukraińskie wojska, a część przewieziono do Rosji. Odpowiedni rozkaz wydało rosyjskie dowództwo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu