Biały Dom monitoruje sprawę zaginionego samolotu. W nocy maszyna linii AirAsia lecąca z Surabai w Indonezji do Singapuru straciła kontakt z wieżą kontroli lotów w Dżakarcie.
Na pokładzie Airbusa A320 leciały 162 osoby, w tym 7-osobowa załoga. Według indonezyjskiej telewizji MetroTV, w zdecydowanej większości byli to Indonezyjczycy. Na pokładzie było też trzech obywateli Korei Południowej, Brytyjczyk, Malezyjczyk i mieszkaniec Singapuru.
Rzecznik Białego Domu Eric Schultz poinformował, że choć na pokładzie raczej nie było Amerykanów, prezydent Barack Obama, przebywający z rodziną na Hawajach, został poinformowany o sytuacji. A przedstawiciele amerykańskiej administracji będą monitorować zdarzenie.
Według przedstawicieli linii AirAsia, samolot przed utratą kontaktu z wieżą poprosił o możliwość zmiany trasy, by uniknąć chmur.
10 miesięcy temu z radarów zniknął samolot innych malezyjskich linii lotniczych, Malaysia Airlines. Do dziś nie odnaleziono maszyny, którą podróżowało 239 osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)