Pokojowa Nagroda Nobla dla Malali Yousefzai z Pakistanu oraz Kailasha Satyarthiego z Indii. W uzasadnieniu Komitet Noblowski podkreślił ich zasługi w szerzeniu edukacji i walkę z przemocą wobec dzieci.

Pokojowa Nagroda Nobla dla Malali Yousefzai z Pakistanu oraz Kailasha Satyarthiego z Indii. W uzasadnieniu Komitet Noblowski podkreślił ich zasługi w szerzeniu edukacji i walkę z przemocą wobec dzieci. Werdykt ogłosił Thorbjorn Jagland, przewodniczący Norweskiego Komitetu Noblowskiego. U uzasanieniu Komitetu Noblowskiego napisano, że Kailash Satyarthi skupia się na walce z wykorzystywaniem dzieci dla korzyści finansowych. W przeszłości przyczynił się również do rozwoju ważnych konwencji międzynarodowych w zakresie praw dziecka. W swoich działaniach kontynuuje tradycję Gandhiego - spokojnej i wyważonej formy protestów.

Z kolei o 17-letniej Pakistance napisano, ze już od kilku lat walczyła o prawo do edukacji dziewcząt, i daje przykład, że dzieci i młodzież, również mogą przyczynić się do poprawy własnej sytuacji. Malala Yousafzay 9 października 2012 roku została postrzelona w głowę i szyję przez zamachowców talibów. W przeszłości otrzymała już nagrody imienia Anny Politkowskiej i Andrieja Sacharowa. Thorbjorn Jagland podkreślił, że obydwoje laureaci przyczyniają się do realizacji idei braterstwa między narodami - jedną z tych, które przyświecały Alfredowi Noblowi.

Aleksandra Niżyńska z Instytutu Spraw Publicznych mówiła w Polskim Radiu 24, że Norweski Komitet Noblowski dowartościował działaczy walczących o prawa dzieci. Gość Polskiego Radia 24 zwróciła uwagę na postać Malali Yousafzai. Po serii artykułów na blogu o problemach z edukacją kobiet w Pakistanie, talibowie przeprowadzili zamach na 17-latkę i okaleczyli ją. Walczy o to, by dzieci mogły chodzić do szkoły, czyli o coś co na zachodzie wydaje się oczywiste - podkreśliła Niżyńska. Pokojowa Nagroda Nobla zostanie wręczona laureatom 10 grudnia w ratuszu w Oslo.

Reklama

Pakistańska nastolatka stała się światową ikoną walki o edukację kobiet w krajach islamskich po tym, jak dwa lata temu w pakistańskiej dolinie Swat została postrzelona przez talibów. Po udanej operacji w Londynie dziewczyna rozpoczęła kampanię na rzecz dostępu do edukacji dla dziewcząt w krajach muzułmańskich.

Przed premierą swojej najnowszej książki „Nazywam się Malala” tak mówiła o swoich niedoszłych zabójcach. „Talibowie mieli prawo do mnie napisać i przedstawić swój punkt widzenia i zrobili to. Ale moim prawem jest podjęcie decyzji, czy chcę chodzić do szkoły. Jeśli zależy nam na przyszłości, to musimy coś w tej sprawie zrobić. Talibowie myślą, że dziewczyna nie może się rozwijać czy chodzić do szkoły. A ja uważam, że ma takie prawo”.

Malala Yousafzai została w 2013 roku uznana przez magazyn „Time” jedną z najbardziej wpływowych osób na świecie. Otrzymała też unijną Nagrodę Sacharowa. Jej przesłanie dotarło także do Polski. Rok temu ruszyła polska wersja akcji „Dziewczynka z książką”. Organizatorzy zachęcają kobiety do wysyłania zdjęć z książkami i podpisem „wspieram Malalę”. Dochód ze sprzedaży specjalnych albumów ma trafić do funcjacji zajmujacych się edukacją w Pakistanie i w inynych krajach.

Miesiąc temu pakistańska policja zatrzymała 10 talibów, którzy brali udział w próbie zabójstwa Malali. Mieli działać na zlecenie mułły Fazlullaha, przywódcy pakistańskich rebeliantów.