Kolejne tygodnie spędzi w rosyjskim areszcie ukraińska nawigatorka.

Sąd w Woroneżu nie zgodził się na jej wypuszczenie, przedłużając areszt do 30 października. Nadieżda Sawczenko została na początku lipca uprowadzona z terytorium Ukrainy. Rosjanie oskarżają ją o współudział w zabójstwie pracowników rosyjskiej telewizji.

Sawczenko walczyła z prorosyjskimi separatystami jako żołnierz ochotniczego batalionu Ajdar. Podczas jednej z bitew została wzięta przez terrorystów do niewoli i wywieziona do Rosji. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej twierdzi, że kobieta przekazywała ukraińskim artylerzystom koordynaty ekipy telewizyjnych. W wyniku takiego naprowadzania ognia zginąć mieli pracownicy rosyjskiej telewizji. Nadia Sawczenko nie przyznaje się do winy. Władze w Kijowie domagają się jej wydania. W ubiegłym tygodniu wpisano nawet jej nazwisko na listę jeńców w ramach wzajemnej wymiany, ale Rosjanie nie zgodzili się. Sawczenko na Ukrainie uważana jest za bohaterkę.