Zamieszki na tle rasowym w USA: 47 protestujących zatrzymano w Ferguson

Zatrzymania w amerykańskim Ferguson. Fot. EPA/LARRY W. SMITH/PAP
Zatrzymania w amerykańskim Ferguson. Fot. EPA/LARRY W. SMITH/PAPPAP/EPA / LARRY W. SMITH
20 sierpnia 2014

Policja w Ferguson w USA zatrzymała minionej nocy 47 osób. Służby porządkowe podkreślają jednak, że noc i poranek były znacznie spokojniejsze niż w ostatnich dniach. Zastosowano nową taktykę tłumienia zamieszek.

W tym niewielkim mieście w stanie Missouri od kilku dni powtarzają się nocne zamieszki z udziałem czarnoskórych mieszkańców. Kapitan Ron Johnson z miejscowej policji powiedział podczas konferencji prasowej, że policja w nocy nie używała broni, świec dymnych i gazu łzawiącego. "Nie wystrzelono ani jednego pocisku. Policjanci postanowili, że z protestującymi będą rozmawiać woluntariusze, działacze społeczni i księża"- mówił kapitan.

Pretekst do zamieszek dała śmierć 18-letniego Michaela Browna. Policja twierdzi, że funkcjonariusz działał w obronie własnej. Rodzina utrzymuje, że chłopak zginął, bo policjanci gorzej traktują czarnoskórych mieszkańców miasta.

Sprawa jest na tyle poważna, że Barack Obama przerwał wczoraj wakacje i zaapelował o uspokojenie nastrojów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.