Federica Mogherini o schedzie po Catherine Ashton może pomyśleć, ale dopiero przy następnym rozdaniu - tak uważa prezes Centrum Strategii Europejskiej demosEUROPA Paweł Świeboda. Jak mówi, ona dopiero rozpoczęła staż w dyplomacji, "A jeśli są jakieś wnioski z poprzedniej kadencji, gdy namaszczono osobę bez dużego doświadczenia w sprawach zagranicznych, to właśnie takie, że potrzeba przynajmniej minimalnego przetarcia w tym zakresie", mówił ekspert.
Prezydencja nie będzie miała wpływu na toczące się negocjacje, powiedziała doktor Agnieszka Łada z Instytutu Spraw Publicznych. Podkreśliła, że pod uwagę brane będą takie kryteria, jak przynależność do określonej partii, płeć, to, czy kandydat pochodzi z południa, czy z północy Europy. I w ten sposób będzie kompletowana personalna układanka.
Zdaniem Pawła Świebody, najważniejszym kryterium wyboru będzie zdolność budowania kompromisów. Pytanie tylko, czy Radosław Sikorski, który jest wymiany jako rywal minister spraw zagranicznych Włoch, taką cechę posiada. "Budowanie kompromisów nie jest na pewno najsilniejszą cechą Radosława Sikorskiego, przynajmniej do tej pory z tej strony tak do końca nie dał się poznać", mówił ekspert. Podkreślił, że zaletą ministra Sikorskiego jest to, iż ma wyraziste poglądy, jest politykiem bezkompromisowym. "Nie mam pewności. czy akurat w wyborach na wysokiego przedstawiciela do spraw zagranicznych te predyspozycje będą się liczyły", dodał Świeboda. Podkreślił jednak, że Radosław Sikorski jest jednym z głównych kandydatów na to stanowisko.
16 lipca odbędzie się unijny szczyt, w czasie którego przywódcy europejscy będą decydować o obsadzie kolejnych ważnych stanowisk: przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa unijnej dyplomacji. W ostatni piątek mianowali byłego premiera Luksemburga Jean-Claude Junckera na szefa Komisji Europejskiej.