Mosul, drugie co do wielkości miasto Iraku, jest w rękach rebeliantów.

Według ministerstwa spraw wewnętrznych, w nocy zaatakowało miasto kilkuset rebeliantów, którzy zdobyli siedzibę gubernatora, więzienia i stacje telewizyjne, a następnie opanowali cały Mosul.

Korespondent agencji AFP, który uciekł z miasta, twierdzi, że podpalono posterunek policji, a funkcjonariusze sił bezpieczeństwa porzucili swoje samochody. Sklepy w mieście są zamknięte.

Władze Turcji wyjaśniają informacje o 28 tureckich kierowcach ciężarówek, którzy mieli wpaść w ręce rebeliantów. Według mediów kierowcy, którzy przywieźli do Mosulu transport oleju napędowego, zostali wzięci jako zakładnicy.

Mosul, położony 350 kilometrów na północ od Bagdadu, to drugie duże miasto Iraku, opanowane przez muzułmańskich rebeliantów. W styczniu zajęli oni Faludżę. W ostatnich dniach rebelianci rozpoczęli wielką operację w pięciu prowincjach. W walkach zginęły dziesiątki ludzi. Iracki rząd nie jest w stanie powstrzymać ofensywy