Były prezydent Ukrainy ocenia w rozmowie z DGP perspektywy protestów w Kijowie.
Dlaczego prezydent Wiktor Janukowycz zrezygnował z integracji europejskiej?
Władza nie zrezygnowała z umowy stowarzyszeniowej z UE. Ze względu na trudne okoliczności, w których się znalazł kraj, rząd musiał zahamować ten proces. Po pierwsze, nie spełniliśmy wszystkich wymagań UE. Po drugie, doświadczamy nacisku ze strony Rosji. Wiąże się to z dużą ekonomiczną zależnością od Moskwy, sięgającą czasów sowieckich. To Lenin ustalił, że system ekonomiczny kraju ma być kształtowany tak, by przedsiębiorstwa z peryferiów imperium były maksymalnie zależne od centrum. Skutki tej polityki wciąż da się odczuć na Ukrainie. Przedsiębiorstwa, które kierują produkcję do Rosji, zatrudniają aż 400 tys. Ukraińców. Ci ludzie mają rodziny. Oznacza to, że byt 1,5 mln osób zależy od humorów Moskwy. Jeżeli Rosja zrealizuje swoje groźby ekonomiczne po tym, jak Ukraina podpisze DCFTA, grozi jeszcze większy wybuch. Tyle że nie w obronie idei, a chleba. Błąd władz polega na tym, że nie rozmawiają z narodem. Trzeba zorganizować okrągły stół i dosłownie na palcach pokazać ludziom, co się tak naprawdę dzieje. W innym przypadku kryzys będzie się pogłębiał.
Trudno sobie wyobrazić, że Janukowycz wchodzi w tłum demonstrantów.
W 1990 r., gdy byłem przewodniczącym parlamentu, znalazłem się w podobnej sytuacji. Wówczas kilkuset studentów zorganizowało protesty. Na ulicy mróz. Ubieram się, wychodzę, a tu krzyk – komunista, bolszewik. Ja na to – chodźcie ze mną do rady. Wyłonili jednego studenta, który przekazał ich postulaty, poszliśmy na kompromis. Kryzys został zażegnany na drugi dzień. A byliśmy o wiele słabsi od obecnych władz.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.