KE jest za bardzo pod wpływem Niemiec?

22 września 2013

Komisja Europejska za bardzo pod wpływem Berlina. To zarzuty pod adresem Brukseli, która wstrzymała prace w oczekiwaniu na wyniki dzisiejszych wyborów parlamentarnych w Niemczech.

Unia Europejska zwykle hamuje przed wyborami w dużych, kluczowych krajach członkowskich. Tak było na przykład z Francją przy okazji ostatnich wyborów prezydenckich. I choć teraz nie powinno być niespodzianek i wszyscy liczą na wygraną Angeli Merkel, to jednak Komisja odłożyła decyzje, które mogłyby być kosztowne i wpłynąć negatywnie na niemiecką opinię publiczną.

Niektórzy nazywają to politycznym realizmem, bo trzeba mieć Berlin po swojej stronie, ale nie wszystkim się to podoba. „Dużą słabością unijnej konstrukcji jest to, że jesteśmy w garści jednego kraju. Komisja Europejska za bardzo oddała władzę, stała się sekretariatem generalnym krajów członkowskich, aniżeli silną Komisją myślącą o przyszłości Europy” - powiedział Polskiemu Radiu ekspert brukselskiego Centrum Studiów nad Polityką Europejską Karel Lannoo.

W związku z wyborami w Niemczech odłożone zostały rozmowy na temat trzeciego pakietu pomocowego dla Grecji i na temat wsparcia finansowego dla Słowenii, czy Portugalii. Podobnie było z drugim etapem unii bankowej, który przewiduje wspólny system naprawy i likwidacji banków.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.