Zmiany systemowe, uwzględniające nową specyfikę naszego kraju - tak Janusz Piechociński tłumaczy, dlaczego chce zmienić strukturę ministerstw. Chodzi między innymi o poszerzenie kompetencji kierowanego przez niego resortu gospodarki kosztem likwidacji ministerstw skarbu oraz administracji i cyfryzacji.

Janusz Piechociński powiedział w radiowej Jedynce, że o propozycji warto pomyśleć po uchwaleniu budżetu. Jak tłumaczył, Polska nie jest już krajem "branżowym", ale "systemowym" i trzeba do tego dostosować podział na ministerstwa. Jak mówił minister, w naszym kraju coraz mniej jest typowego administrowania, a coraz więcej - zarządzania poprzez regulację.

Minister przekonywał, że takie zmiany zgodne są też z oczekiwaniami społeczeństwa. Jego zdaniem, chce ono nie tylko oszczędnego państwa, ale też czytelnego podejmowania decyzji. W opinii Janusza Piechocińskiego, takie zmiany w układzie ministerstw powinny być wprowadzone systemowo, na wiele lat, a nie zmieniane co kadencję. Dlatego potrzebne są konsultacje z różnymi środowiskami.

Koalicyjna Platforma Obywatelska na razie sceptycznie odnosi się do pomysłów reorganizacji ministerstw. Politycy PO uważają, że minister Piechociński chce głównie wzmocnienia swojego resortu. Przychylnie na zmiany patrzy natomiast PiS, które docenia głównie propozycję powołania Ministerstwa Energetyki.