Sztabińska: Jawność jak brzytwa

25 lipca 2013

PO ustala, ile kosztują związki zawodowe. To samo chcą zrobić pracodawcy. Postawieni pod ścianą związkowcy proponują, aby wprowadzić ogólną jawność zarobków w Polsce. Wtedy nie tylko oni będą się musieli spowiadać, dlaczego mają takie, a nie inne dochody, ale każdy z nas.

Postulat pełnej jawności w sferze płacowej przypomina brzytwę, której tonący się chwyta. Do otchłani organizacje związkowe same się rzuciły, zrywając wszelkie możliwe nitki dialogu z kimkolwiek (czytaj: z rządem, pracodawcami) i stawiając ultimatum – albo będzie tak, jak my chcemy, albo będziecie mieli strajki.

Ultimatum to pokazówka dla społeczeństwa. Patrzcie, jak walczymy o prawa pracownicze, o płacę minimalną, o niewprowadzanie elastycznego czasu pracy – wypisują na sztandarach. Aktywność i hasła mają trzy cele. Po pierwsze, obrócić w pył obiegową opinię, że działacze tak naprawdę dbają wyłącznie o własne interesy, zwłaszcza że ta opinia może zostać wzmocniona wskutek upublicznienia danych o kosztach funkcjonowania związków i w efekcie może doprowadzić do cięcia ich przywilejów. Po drugie, zatrzymać trend odwracania się Polaków od nich. Po trzecie – i to jest najważniejsze – pozwolić na przetrwanie.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png