Korea Południowa wysyła pomoc humanitarną do północnego sąsiada. To pierwszy taki transport od grudnia, kiedy komunistyczna Korea przeprowadziła próbę rakietową.
Leki na gruźlicę, wysłane do ludności komunistycznego kraju, są warte 605 tysięcy dolarów. Władze Korei Południowej podkreślają jednak, że pomoc jest częścią programu humanitarnego i nie ma żadnego związku z ostatnimi prowokacjami komunistycznego reżimu.
Od 2008 roku, kiedy władzę w Korei Południowej objął konserwatywny prezydent Lee Myung-Bak, Seul wstrzymał rządową pomoc dla północnego sąsiada. Transporty humanitarne organizują tamtejsze organizacje praw człowieka. Ta forma pomocy ustała jednak również w związku z ostatnim kryzysem na Półwyspie Koreańskim. Władze w Pyongyang przeprowadziły testy rakietowe i grożą Korei Południowej wojną jądrową.
W tym komunistycznym kraju panuje ciągły niedobór żywności, sytuację pogarszają powodzie, susze i złe zarządzanie. Z głodu umierają tam tysiące ludzi.
- Atak hakerów na Koreę Południową. Nie działają stacje telewizyjne i banki
- USA rozmieszczą kolejne rakiety przechwytujące na Alasce. W obawie przed Koreą Północną
- Amerykanie wysłali do Korei Południowej strategiczne bombowce B-52
- ONZ zbada łamanie praw człowieka w Korei Północnej
- Korea Północna grozi amerykańskim bazom
- Stany Zjednoczone wzmacniają obronę po groźbach Korei Północnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu