Planowali powtórkę z zamachów z 11 września 2001. Koniec procesu

21 lutego 2013

Po ponad 4-miesięcznym procesie, ława przysięgłych w Londynie uznała dziś winę trzech związanych z Al-Kaidą islamistów. Planowali oni w Wielkiej Brytanii zamachy terrorystyczne na niespotykaną dotąd skalę. Już wcześniej do winy przyznało się sześć innych osób oskarżonych o wspieranie ich spisku.

Oskarżenie przedstawiło w nim między innymi dokumenty, których nie udało się spalić skazanym, a także nagrania ich rozmów prowadzonych w domu i samochodzie. W chwili aresztowania, w 2011 roku, trzej spiskowcy - w wieku od 27 do 31 lat - byli już gotowi podjąć produkcję materiału wybuchowego. Wprawdzie nie ustalili jeszcze celu, ale rozmawiali o podłożeniu 7 lub 8 plecaków z bombami na ruchliwej ulicy handlowej w Birmingham. 

"Gdyby udało im się podłożyć tyle bomb w zatłoczonych miejscach, tak jak chcieli, zabiliby bardzo, bardzo wielu ludzi. Chcieli mieć swój 11 września" - powiedział BBC zastępca komendanta policji w Birmingham, Marcus Beale. 

Spiskowcy byli w stanie podjąć produkcję bomb, gdyż jeden był dyplomowanym farmaceutą, a dwaj przeszli szkolenia terrorystyczne na kursach Al-Kaidy w Pakistanie. Zdefraudowali też 20 tysięcy funtów ze zbiórki dobroczynnej, choć potem stracili sporo spekulując na kursach walut. W podsumowaniu procesu sędzia zapowiedział bardzo długie wyroki więzienia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.