Działacze Ruchu Narodowego myślą nad startem w wyborach do Europarlamentu. Chcieliby powtórzyć sukces Ligi Polskich Rodzin z 2004 roku, kiedy ugrupowanie wprowadziło do Brukseli dziesięciu delegatów, by ci "pilnowali narodowych interesów" – przewiduje "Gazeta Wyborcza".
Narodowcy chcą zacząć od przeliczenia swoich szeregów. Mają to zrobić na wiosennym kongresie. W planach jest także powołanie think tanku. Póki co papierkiem lakmusowym jest dla nich strona na Facebooku. Narodowcy mają więcej fanów niż kancelaria premiera, czy Prawo i Sprawiedliwość.
W rozmowie z Gazetą Wybroczą, lider Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki przyznaje, że temat startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego "powtarza się w bardzo luźnych dyskusjach". - Na razie zbieramy ludzi w całym kraju, chcemy wiedzieć, jak duży jest Ruch, cały czas odbywają się spotkania, przyłączają się kolejne organizacje i środowiska - mówi. A czy wyklucza start do Parlamentu Europejskiego? - Niczego nie można wykluczyć, ale nie tym zajmujemy się obecnie - odpowiada. Ostrożnie wypowiada się też Artur Zawisza: - Do wyborów jeszcze rok, nie podjąłbym teraz decyzji o kandydowaniu".
- Gowin: Nie ma równości między skrajną lewicą i prawicą. Ta druga nie zaprasza faszystów niemieckich
- Koalicja ONR-Młodzież Wszechpolska może liczyć na 16 proc. poparcia
- Manifestacje środowisk narodowych. Ruch Narodowy "wychodzi do ludzi"
- Narodowcy składają wniosek o delegalizację SLD: To bolszewia groźna dla życia państwowego
- Organizatorzy Marszu Niepodległości: policja była brutalna i dążyła do eskalacji konfliktu
- Policja opublikowała kolejene zdjęcia zadymiarzy ze Święta Niepodległości
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu