Siedmioro dzieci zginęło w pożarze prywatnego sierocińca wprowincji Henan - podała chińska Agencja Prasowa Xinhua. Ośrodek działał bez zezwoleń.
Do tragedii doszło w piątek około godziny 8:30 rano czasu lokalnego. Zarządzająca sierocińcem Yuan Lihai odprowadzała wówczas większość dzieci do szkoły. W budynku pozostali najmłodsi podopieczni. Przyczyny pożaru na razie nie są znane. W ogniu zginęło siedmioro dzieci w wieku 4 i 5 lat. Yuan Lihai prowadziła sierociniec bez zgody lokalnych władz. Kobieta znana jest jednak z tego, że od 30 lat pomagała dzieciom bezdomnym oraz niepełnosprawnym. Od połowy lat 80. lokalna bizneswoman adoptowała ich ponad setkę. Obecnie w sierocińcu przebywało 34 dzieci.
- Koniec świata na świecie: Ludzie robią zapasy, zastawiają domy pod hipotekę
- Chińczycy są najbardziej oszczędnym narodem na świecie
- Para Chińczyków za ośmioraczki może zapłacić ponad 1,5 mln USD grzywny
- 355 aresztowanych za porwania dzieci w Chinach
- Rządowy think tank wzywa do zniesienia polityki jednego dziecka w Chinach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu