Kosecki: Nie złożę mandatu poselskiego

26 października 2012

Roman Kosecki, kandydat na prezesa PZPN, nowy wiceprezes związku ds. szkolenia mówi, że nie złoży mandatu poselskiego.

"Czy czuję niedosyt? Oczywiście. To tak samo jak na boisku - wychodzi się po to, żeby wygrać. Ale i tak się cieszę, że otrzymałem tyle głosów. Po raz pierwszy kandydowałem. Nie złożę mandatu poselskiego, pomoże mi w realizacji moich zadań jako wiceprezesa ds. szkolenia, np. w kontaktach z instytucjami państwowymi.

- W drugiej turze dostałem mniej głosów niż w pierwszej. Kto się "wyłamał"? Teraz analizują to moi koledzy, ja się tym nie zajmuję. Do nikogo nie mam żalu. Jestem człowiekiem, który ciągle idzie do przodu. Tak jak z meczami. Po porażce jest kolejne spotkanie.

- Zdecydowałem się na funkcję wiceprezesa ds. szkolenia dlatego, że mój program i doświadczenie nie mogą być schowane w szatni. Trzeba to wykorzystać. Cieszę się również, że Marek Koźmiński został wiceprezesem ds. zagranicznych. On ma firmę prosperującą w różnych krajach, jego predyspozycje na pewno się przydadzą. Co ciekawe, kiedyś ja debiutowałem w reprezentacji Polski przy boku Zbyszka Bońka, a później Marek zaczynał przy mnie. Mamy więc fajną drużynę w PZPN.

- Nie byłem zaskoczony propozycją Zbyszka, abym został wiceprezesem. Nieprawdą jest, że nie rozmawialiśmy w ostatnich tygodniach. Spotkaliśmy się m.in. podczas meczu Polska - Anglia. Oczywiście mówiłem jasno, że idę po pełną pulę, ale cieszę się z jego telefonu. Zadzwonił tuż po wyborze, jeszcze na sali.

- W nowej roli czeka mnie dużo pracy, ale jestem przyzwyczajony do trudnych sytuacji. Będzie mi łatwiej po doświadczeniach w Mazowieckim ZPN i pracy z młodzieżą w mojej szkółce piłkarskiej w Konstancinie".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.