Zwolniony z pracy mężczyzna podpalił się w czwartek przed Pałacem Prezydenckim w Rzymie. Został odwieziony do szpitala z licznymi poparzeniami; jego stan jest ciężki.
Świadkami desperackiego gestu mieszkającego w Piemoncie 55-letniego imigranta z Rumunii, ojca sześciorga dzieci, który stracił pracę w firmie transportowej, byli turyści zwiedzający Kwirynał. Interweniowali natychmiast karabinierzy, patrolujący okolice siedziby głowy państwa. Jeden z funkcjonariuszy został poparzony, gdy ratował mężczyznę.
"Słyszeliśmy mężczyznę, który płakał. Potem zobaczyliśmy płomienie" - opowiedzieli mediom turyści, którzy widzieli to zdarzenie.
- 29-letni pijany mężczyzna podpalił "Tęczę" w Warszawie. Artystka zapowiada jej odtworzenie
- Prokuratura potwierdza: Spalone zwłoki na cmentarzu to ciało księdza oskarżonego o molestowanie
- Protesty muzłumanów mogą się nasilić. Satyryczny tygodnik opublikuje karykatury Mahometa
- Mężczyzna podpalił się przed gmachem, gdzie sądzony jest Breivik
- Policja zatrzymała podejrzanego o podpalenie ferrari
- Nie ustają akty samospalenia Tybetańczyków
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu