Tusk wściekły na konserwatystów z PO: Rozbijacie partię

15 października 2012

Na zamkniętym posiedzeniu klubu parlamentarnego PO w czwartek, dzień przed sejmową mową Donalda Tuska, premier rugał partyjnych działaczy - ustaliły nieoficjalnie Fakty TVN. Szef rządu najostrzej miał krytykować szefa klubu Rafała Grupińskiego, którego obarczył odpowiedzialnością za podzielenie partii w głosowaniu nad ustawą zaostrzającą prawo aborcyjne.

- To głosowanie powinno być dla ciebie ostatnim dzwonkiem alarmowym - miał zwrócić się Tusk do swojego partyjnego kolegi. W partyjnych kuluarach mówi się, że Grupińskiemu wkrótce może zostać odebrane stanowisko szefa klubu.

Przewodniczący klubu zapewnił, że "tego rodzaju uwagę pana premiera bierze sobie bardzo poważnie do siebie i władz klubu". Dodał także, że "byłby bardzo ciekawy wyniku głosowania" nad odwołaniem go z funkcji przewodniczącego.

Do konserwatywnego skrzydła Platformy Tusk miał mówić między innymi, że "rozbija partię od środka".

Premier miał stwierdzić, że "wyborcy PO nie oczekują od jej członków głosowania zaostrzającego przepisy aborcyjne".

Spotkanie miało przynieść spodziewany efekt. John Godson, który był w grupie 40 posłów głosujących za projektem Solidarnej Polski, dzisiaj głosowanie to nazwał "błędem". W niedzielę na swojej stronie internetowej zamieścił nawet oświadczenie, w którym długo wyjaśniał, dlaczego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.