Mamy atrakcyjny, nowoczesny program. Stawiamy na propozycje odnoszące się do problemów codziennego życia obywateli - mówi Jarosław Kaczyński w obszernym wywiadzie dla "Naszego Dziennika", zapowiadającym jesienną ofensywę Prawa i Sprawiedliwości.
Prezes PiS wyjaśnia w tym tekście m.in. powody swej nikłej aktywności politycznej w ostatnich tygodniach: - "Abstrahując od pewnych życiowych kłopotów, uznałem, że lepiej nie dawać Tuskowi okazji do ogłoszenia wojny z Prawem i Sprawiedliwością, tak jak zrobił to w czasie afery hazardowej. Wtedy określenia wojna użył wprost. To mechanizm, który konsoliduje jego zaplecze. Dlatego wchodzenie w sytuację, w której media głównego nurtu - jak się wydaje - reagują prawidłowo, mogło być niewłaściwe".
- "Nie obserwujemy na razie zjawiska wyłączenia, a więc tego co nastąpiło trzy, cztery dni po ujawnieniu afery hazardowej, mówi dalej Kaczyński. - Wtedy przez kilka dni media reagowały tak jak powinny, ale potem nastąpił zwrot i nagle okazało się, że winni są nie aferzyści, tylko policjanci. Obserwowaliśmy to wręcz z dnia na dzień. Przypominało to smutne czasy, gdy to Wydział Prasy przy KC PZPR ustalał przekaz do opinii publicznej. W żaden sposób nie chaiałem więc się przyczyniać do ponowienia takiej sytuacji" - wyjaśnia rozmówca "NDz".
- "Często zastanawiałem się, w jakim stanie będzie Polska po rządach PO. Tusk, dawni działacze KL-D, Platforma - weszli w buty SLD. Ich historia skończy się tak samo" - konkluduje Kaczyński.
- Hofman: Na 5-lecie rządów Tuska konstruktywne wotum nieufności
- PiS planuje uderzenie w rząd
- Kaczyński o sejmowej debacie ws. Amber Gold: musi powstać komisja śledcza
- W niedzielę opozycyjne "expose" Jarosława Kaczyńskiego
- Opozycja spróbuje obalić rząd Donalda Tuska?
- Komorowskiego afery nie dotyczą: Poparcie dla prezydenta coraz wyższe
- Jesienią PiS zaatakuje rząd Tuska. Jedną z bomb pomogli przygotować obecni ministrowie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu