Został on zatwierdzony przez zarząd PKOl na 20 dni przed rozpoczęciem Igrzysk XXX Olimpiady. Cztery lata temu w Pekinie Polskę reprezentowało 263 sportowców. Najliczniejszą ekipę w historii wysłano natomiast do Moskwy w 1980 roku - 306 zawodniczek i zawodników.

"Chciałbym podkreślić, że skład zatwierdzamy w oparciu o propozycje związków, których decyzje bardzo szanujemy. Dla nas zbliżające się igrzyska to wielki wysiłek logistyczny i właśnie przede wszystkim za te kwestie czujemy się odpowiedzialni" - zaznaczył prezes PKOl Andrzej Kraśnicki.

Liczba sportowców może się jeszcze zwiększyć, między innymi o troje lekkoatletów, którym przedłużono termin uzyskiwania minimum: wieloboistce Karolinie Tymińskiej do 21 lipca, a tyczkarzom Annie Rogowskiej i Pawłowi Wojciechowskiemu do 30 lipca. Wypełnili oni kryteria międzynarodowe, ale muszą spełnić jeszcze krajowe.

"Oprócz wspomnianej trójki skład może poszerzyć się jeszcze o lekkoatletów, którzy startować będą w niedzielę w mityngu w Białogardzie. Eksperci twierdzą, że szansę mają jedna, dwie, może trzy osoby, nie więcej. Łącznie może więc dojść sześcioro lekkoatletów" - powiedział PAP sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński.

W sobotę nie ujawniono jeszcze kto będzie chorążym reprezentacji. "Zanim podamy nazwisko, musimy porozmawiać z zainteresowanym, czy chce pełnić tę funkcję. Byłoby nieelegancko, aby dowiedział się o nominacji z mediów" - podkreślił Krzesiński.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Jacek Foks poinformował, że przygotowania zawodników do igrzysk pochłonęły 3/4 budżetu resortu, który wynosi 160 mln złotych.

"Nie znam żadnego przypadku, aby jakieś zgrupowanie czy inna akcja szkoleniowa nie odbyła się z powodu braku środków. Wszystkim sportowcom staraliśmy się zapewnić optymalne warunki; szczególnie dotyczy to członków elitarnego klubu Polska Londyn 2012" - zaznaczył Foks.

W sobotę zarząd PKOl zatwierdził także wysokość nagród. 120 tysięcy złotych otrzyma sportowiec, który w Londynie wywalczy złoty medal. Za srebrny premia wyniesie 80, a za brązowy 50 tysięcy złotych.

W konkurencjach, w których startuje więcej niż jeden zawodnik (np. osady wioślarskie), każdy otrzyma 75 procent wspomnianej kwoty. Natomiast siatkarze za złoty medal dostaną do podziału 720 tysięcy złotych, za drugie miejsce 480, a za trzecie 300 tysięcy złotych.

"Zarząd przyjął regulamin premii uwzględniając stan finansów. Kryzys w gospodarce europejskiej odczuwamy wszyscy, na takie kwoty nas obecnie stać" - przyznał Krzesiński.

Nagrody PKOl przyzna także trenerom. Szkoleniowiec mistrza olimpijskiego może liczyć na 60 tysięcy złotych. Za srebrny krążek podopiecznego otrzyma 40, a za brązowy 25 tysięcy.

Igrzyska w Londynie potrwają od 27 lipca do 12 sierpnia.