Syryjscy obserwatorzy powinni pozostać nieuzbrojeni

5 lipca 2012

05.07. Damaszek (PAP/AFP) - Szef misji obserwacyjnej ONZ w Syrii, generał Robert Mood powiedział w czwartek w Damaszku, że jest przeciwny uzbrojeniu około 300 podległych mu obserwatorów, gdyż radykalnie zmieniłoby to ich stosunki z miejscową ludnością.

"Zaopatrzenie w broń tych nieznacznych sił obserwatorów nie jest dobrym rozwiązaniem. Nasze zaangażowanie w sprawy Syryjczyków, kontakty z syryjskimi rodzinami polegają na tym, że przybywamy bez broni i korzystamy z gościnności, którą nam okazują" - oświadczył Mood na konferencji prasowej.

"To nas chroni jako nieuzbrojoną misję obserwacyjną. Gdy przyjeżdżasz do kogoś z bronią i pukasz do drzwi, to już zupełnie inna historia" - powiedział norweski generał.

Około 300 obserwatorów ONZ przebywa w Syrii od maja. Przybyli, by nadzorować rozejm zaaprobowany przez władze w Damaszku i opozycję. Rozejm miał być częścią opracowanego przez Kofiego Annana planu zakończenia kryzysu w Syrii. Plan, tak samo jak rozejm, pozostał jednak martwą literą z powodu eskalacji przemocy - pisze AFP. Z tego też powodu od 15 czerwca misja obserwacyjna ONZ w Syrii zawiesiła swą działalność. 90-dniowy mandat obserwatorów upływa w lipcu.

Powstanie antyrządowe w Syrii wybuchło w marcu 2011 roku. Jak szacują syryjscy obrońcy praw człowieka, dotychczas konflikt pociągnął za sobą ponad 16,5 tys. ofiar śmiertelnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.