16 osób zginęło w katastrofie kolejowej pod Szczekocinami. Polska w żałobie

Akcja poszukiwawcza na miejscu katastrofy kolejowej w Szczekocinach koło Zawiercia.
Akcja poszukiwawcza na miejscu katastrofy kolejowej w Szczekocinach koło Zawiercia.Newspix / Grzegorz Michałowski
5 marca 2012

Błąd ludzki lub awaria – to dwie równoprawne przyczyny wypadku kolejowego pod Szczekocinami.

Dwa pociągi, jeden tor, a mimo to praktycznie żadnych śladów hamowania – ze wstępnych ustaleń wynika, że maszyniści obu składów do ostatniej chwili byli przekonani, że jadą po innych drogach oraz że kilkuset pasażerom w prowadzonych przez nich składach nie grozi absolutnie żadne niebezpieczeństwo. Potwierdzają to zeznania podróżnych – aż do momentu zderzenia nic niepokojącego się nie działo.

Ważące łącznie około 300 ton składy wbiły się w siebie przy prędkości powyżej 100 km/godz. Zginęło 16 osób, 58 zostało rannych. Ale bilans katastrofy byłby znacznie tragiczniejszy, gdyby do tragedii doszło 24 godziny wcześniej lub 24 godziny później – w piątek oraz niedzielę wieczorem oba składy są zazwyczaj pełne i przewożą trzykrotnie więcej osób – ponad 900.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane