Błąd ludzki lub awaria – to dwie równoprawne przyczyny wypadku kolejowego pod Szczekocinami.
Dwa pociągi, jeden tor, a mimo to praktycznie żadnych śladów hamowania – ze wstępnych ustaleń wynika, że maszyniści obu składów do ostatniej chwili byli przekonani, że jadą po innych drogach oraz że kilkuset pasażerom w prowadzonych przez nich składach nie grozi absolutnie żadne niebezpieczeństwo. Potwierdzają to zeznania podróżnych – aż do momentu zderzenia nic niepokojącego się nie działo.
Ważące łącznie około 300 ton składy wbiły się w siebie przy prędkości powyżej 100 km/godz. Zginęło 16 osób, 58 zostało rannych. Ale bilans katastrofy byłby znacznie tragiczniejszy, gdyby do tragedii doszło 24 godziny wcześniej lub 24 godziny później – w piątek oraz niedzielę wieczorem oba składy są zazwyczaj pełne i przewożą trzykrotnie więcej osób – ponad 900.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.