Politycy wyhodowali romantycznych bandytów

Sylwia Czubkowska
Sylwia CzubkowskaDGP / Marek Matusiak
23 stycznia 2012

Ruch aktywistów hakerów jest niezwykle romantyczny. Walczy o prawa milionów internautów uciskanych przez polityków i korporacje. Świetnie operuje popkulturowymi symbolami – np. swoim symbolem, czyli maską z V jak Vendetta. Właśnie zaczął rekrutować w Polsce. I chętnych do przyłączenia się do tej internetowej bandyterki podlanej sosem walki o prawa człowieka nie brakuje.

Podziękujmy za to politykom, którzy zamiast informować i rozmawiać o planach dotyczących regulacji internetu, uważają, że lepiej to załatwiać po cichu. Może obywatele nie zauważą. Może nie zrozumieją, o co chodzi, toż to przecież takie skomplikowane kwestie prawne. Po co zawracać im głowę? Właściwie nie wiadomo, co Ministerstwo Kultury chciało osiągnąć, ukrywając niemalże do dnia podpisania ACTY swoje zamiary?

Pozostało 22% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.