Trzy instytucje finansowe w Libanie brały udział w procederze prania brudnych pieniędzy, a uzyskane w ten sposób pieniądze były przeznaczane na finansowanie ekstremistycznej organizacji Hezbollah - oświadczyła w czwartek prokuratura federalna USA.
Bank i dwa kantory w Libanie były zamieszane w przekazanie do USA ok. 300 mln dolarów z przemytu narkotyków i innych przestępstw. Za te pieniądze w USA kupowano używane samochody, które były następnie transportowane do zachodniej Afryki i sprzedawane. Zyski - już w powstaci "legalnych" pieniędzy - trafiały z powrotem do Libanu.
Zdaniem USA znaczna część pranych pieniędzy była przekazywana w gotówce Hezbollahowi - organizacji, która od 1997 roku znajduje się na liście organizacji terrorystycznych Departamentu Stanu USA.
Władze USA będą domagać się blisko pół miliarda dolarów w postaci kar za pranie pieniędzy od zamieszanych w proceder libańskich instytucji, 30 amerykańskich sprzedawców używanych samochodów oraz amerykańskiej firmy przewozowej.
"Przedstawiony skomplikowany schemat (prania pieniędzy) (...) ponad wszelką wątpliwość potwierdza, że istnieje powiązanie między przemytem narkotyków a terroryzmem" - powiedział prokurator generalny Preet Bharara.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu