Grecka policja użyła we wtorek w Atenach gazu łzawiącego przeciwko kilkudziesięciu demonstrantom, którzy rzucali koktajlami Mołotowa i kamieniami podczas marszu upamiętniającego 15-latka zastrzelonego trzy lata temu przez policjanta.
Marsz zgromadził ok. 2 tys. osób, czyli mniej niż w poprzednich latach, jednak miał podobnie gwałtowny przebieg. Ubrani na czarno młodzi ludzie skandowali także hasła przeciwko niepopularnym planom oszczędnościowym rządu i nieśli transparenty o treści: "Teraz rewolucja socjalna".
Do największych starć doszło w stolicy i w Salonikach na północy, gdzie demonstranci rzucali w policjantów wyłamanymi płytami chodnikowymi i butelkami z benzyną. Policja poinformowała, że dwie osoby zostały lekko ranne.
6 grudnia 2008 roku w trakcie tłumienia młodzieżowych zamieszek 15-letni Aleksandros Grigoropoulos został zastrzelony przez funkcjonariusza. Jego śmierć wywołała wówczas rozruchy na skalę, jakiej Grecja nie doświadczyła od dziesięcioleci.
W październiku 2010 roku policjant został uznany przez sąd za winnego śmierci nastolatka i skazany na dożywocie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu