Piasecki: Stare znaczy nowe

Marcin Piasecki
Marcin PiaseckiDGP
12 października 2011

Wczoraj okazało się, że rząd stary ma być również rządem nowym. Tak zadeklarował Donald Tusk, uzasadniając, że trwanie dotychczasowej ekipy jest nieodłącznie związane z polską prezydencją. Z racji tego, że ostatnie poważniejsze wydarzenie dotyczące prezydencji wypada 19 grudnia, można się spodziewać szczytu sezonu politycznego w święta, sylwestra i być może w Nowy Rok.

W to trudno uwierzyć, można zatem przyjąć, że ministrowie gabinetu Tuska będą mieli zajęcie jeszcze w styczniu. Ale mówiąc bardziej poważnie, warto się zastanowić, czy deklaracja premiera to tylko wyraz obawy przed komplikowaniem się sytuacji i zagrywka z gatunku czystej politycznej taktyki. Ucieczka przed koniecznością rozwiązywania wszystkich problemów naraz i rozplątywanie ich po kolei pod hasłem rekonstrukcji rządu.

Pozostało 52% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.