Niemal 45 proc. internautów zauważyło kampanię wyborczą w sieci – wynika z badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia. Najbardziej zauważalna była działalność PO. Zaraz po Platformie internauci wskazywali PiS, a na dalszych miejscach znalazły się Ruch Palikota oraz SLD. Podobnie badani ocenili skuteczność tych działań – najwyższe oceny zebrały PO i PiS.

Partie polityczne w tym roku po raz pierwszy na taką skalę wykorzystały praktycznie wszystkie dostępne w sieci sposoby komunikowania się z wyborcami – prowadziły kampanię nie tylko na stronach własnych i swoich kandydatów, lecz także na portalach społecznościowych czy blogach. Niemniej sami wyborcy pytani o to, które z działań było przez nich zauważalne, odpowiadali krótko: tradycyjne ogłoszenia wyborcze, np. w postaci banerów.

O ile ARC Rynek i Opinia sprawdziły, jak sami wyborcy postrzegają kampanię internetową, to agencja Symetria zbadała użyteczność serwisów wyborczych. Na jej zlecenie grupa wybranych internautów musiała wykonać kilka zadań, m.in. sprawdzić, ile stron liczy cały program partii w dokumencie PDF, sprawdzić, jakie jest imię i nazwisko kandydata (kandydatki) nr 5 do Sejmu na liście w Toruniu (woj. kujawsko-pomorskie) oraz sprawdzić, iluprocentowe bezrobocie wśród absolwentów podano w wiadomości opublikowanej 25 września 2011 r. Wszystko po to, aby dowiedzieć się, jak bardzo strony partyjne są przyjazne użytkownikom i czego potencjalni wyborcy mogą się z nich dowiedzieć.

Zwycięzcą badania okazała się PO, której strona w każdym z zadań uzyskała najlepsze rezultaty. W serwisie tym użytkownicy nie mieli większych problemów z odszukaniem programu wyborczego czy też określonej informacji. Za nią znalazły się witryny PJN oraz PiS. Ranking zamykają strony SLD, PSL oraz Ruchu Palikota – na nich internauci napotykali liczne utrudnienia, np. brak dat publikacji wiadomości czy mało precyzyjne wyszukiwarki.

Prawdopodobnie jednak Ruch Palikota nie przyłożył się do zbudowania przyzwoitej strony internetowej, bo postanowił poszukać elektoratu na Facebooku. – Partia ta jest zaskakująco aktywna, co może sprzyjać zainteresowaniu nią wśród ludzi młodych i mieszkańców dużych ośrodków, aktywnych w sieci – mówi Łukasz Mazurkiewicz, prezes zarządu ARC Rynek i Opinia.

Potwierdzają to analizy przeprowadzone za pomocą aplikacji CatNapoleon na Facebooku. Gdyby wybory odbywały się na tym portalu społecznościowym, wygrałby je właśnie Ruch Poparcia Palikota. W ciągu ostatniego miesiąca liczba fanów tej partii wzrosła o blisko połowę – do 51,8 tys. osób. 97 proc. spośród ponad 5 tys. postów zamieszczonych na fanpage'u napisali sami internauci. Następna pod względem skuteczności na Facebooku jest Platforma Obywatelska, jednak ma ona zaledwie 21 tys. fanów.