Król: Jak żyć, Panie Premierze?

Marcin Król
Marcin KrólDGP
17 sierpnia 2011

Męczą wszyscy biednego Donalda Tuska. Pojechał spotkać się z rolnikami, którzy doznali strat z powodu wiatrów i burz, a uprawiali paprykę. Rzeczywiście na tle przeciętnego losu polskiej wsi są to ludzie szczególni, bo chociaż próbowali się specjalizować, jednak jakby zapomnieli, że w rolnictwie bardzo wiele zależy od losu i pogody.

Ryzyka uniknąć się nie da, tak jak się nie da – co prawda skala znacznie większa – ubezpieczyć od trzęsienia ziemi. A rząd nie może brać na siebie każdego ryzyka, bo musiałby w równym stopniu zajmować się tymi, którzy popadli w tarapaty z powodu franka, jak i tymi, których przedsiębiorstwa mają się kiepsko z powodu złego zarządzania. Rząd nie jest od tego: ma stworzyć możliwości i na tym dość, reszta w rękach ludzi.

Pozostało 66% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.