Warszawa: tylko 300 zł grzywny dostaniesz za jazdę bez biletu i próbę ucieczki

28 czerwca 2011

300 zł musi zapłacić gapowicz, który nie chciał pokazać warszawskim kontrolerom dokumentu i próbował uciec. To pierwszy taki wyrok, a toczy się jeszcze kilkadziesiąt takich spraw - czytamy w "Życiu Warszawy".

O tym, że jazda bez biletu nie popłaca przekonał się jeden z pasażerów stołecznej komunikacji. Złapany przez kontrolerów zamiast dać się spisać, odmówił pokazania dokumentów. Po wyjściu z autobusu postanowił uciec.

I tu popełnił błąd. "Bo od 1 marca obowiązuje znowelizowana ustawa prawo przewozowe i kontrolerzy mają obowiązek zatrzymać siłą pasażera, jeśli ten nie chce poczekać na policję, która ustali jego tożsamość" - powiedział gazecie Andrzej Skwarek z Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie. Wcześniej kontrolerzy nie mieli takich uprawnień.

Za odmowę okazania dokumentu kontrolerom i próbę ucieczki z miejsca zdarzenia sąd wymierzył 22-latkowi karę 300 zł grzywny. Wymiar sprawiedliwości potraktował go w miarę łagodnie. Za te wykroczenia policja może ukarać mandatem do 500 zł, a sąd - grzywną w wysokości nawet 5 tys. zł. Plus kara 150 zł za jazdę bez ważnego biletu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.