Władzę w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej przejęły dwie protegowane ludowców. Jedna wcześniej kierowała ośrodkiem doradztwa rolniczego, druga za słabe wyniki straciła pracę w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych
Tuż przed wyborami dwie protegowane PSL otrzymały jedne z najbardziej lukratywnych stanowisk na Dolnym Śląsku – prezesów Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Zastąpiły doświadczonych menedżerów, którzy przyciągnęli dziesiątki inwestorów.
W spółkach działających w największej w Polsce SSE pracuje ponad 30 tys. osób. Zainwestowało w niej 50 firm, m.in. Toyota, General Electric czy IBM. Osiągnięcia dotychczasowego zarządu zostały docenione w piątek przez walne zgromadzenie akcjonariuszy, które udzieliło absolutorium i przyznało nagrody.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.