Krysowata to laureatka m.in. Prix Europa, Grand Press, była nagradzana przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

Obecnie – po decyzji kierownictwa PRW – pracuje w taśmotece, czyli radiowym archiwum. – Zanim jeszcze zostałam tam skierowana, zgłaszane przeze mnie tematy były ignorowane przez szefów stacji – mówi Krysowata. Ostry konflikt wybuchł w listopadzie 2010 r. Wówczas Duda i Kamiński skierowali ją do pracy w Wałbrzychu. – Odeszła nasza korespondentka z tamtego terenu i szukaliśmy kogoś, kto ją zastąpi – tłumaczy Wojciech Kamiński.

Ale według Krysowatej wiązałoby się to z ciągłymi wyjazdami i oznaczało pracę poniżej jej doświadczenia i kwalifikacji. Odmówiła więc przyjęcia nowych obowiązków.

– Jeśli zarzuty stawiane w pozwie są prawdziwe, to sprawa jest skandaliczna – mówi Wiktor Świetlik, dyrektor Centrum Monitoringu i Wolności Prasy.