Chiny wypierają się odpowiedzialności za ataki hakerskie na Gmail

Poczta e-mail. fot. flickr/notoriousxl
Poczta e-mail. fot. flickr/notoriousxlInne
2 czerwca 2011

Pekin odmówił wzięcia na siebie odpowiedzialności za ataki hakerskie na konta Gmail należące m.in. do pracowników administracji waszyngtońskiej i chińskich dysydentów.

Amerykańska firma internetowa Google ostrzegła w środę użytkowników swojej poczty elektronicznej przed atakami hakerów, prawdopodobnie z Chin.

"Zrzucanie odpowiedzialności na Chiny jest niedopuszczalne" - oświadczył rzecznik chińskiego MSZ Hong Lei na konferencji prasowej.

Nieznani sprawcy włamali się do skrzynek pocztowych setek użytkowników kont Gmail. Ofiarami tego ataku są przede wszystkim pracownicy administracji waszyngtońskiej, chińscy dysydenci oraz dziennikarze, wojskowi i urzędnicy z innych krajów azjatyckich, głównie z Korei Południowej.

Hakerom udało się zdobyć hasła dostępu, wejść do skrzynek i przejąć znajdujące się w nich informacje. Firma Google zorientowała się w sytuacji i poinformowała o niej ofiary ataku, a także zabezpieczyła ich konta.

Atak, jak przypuszcza Google, wyszedł z chińskiego miasta Jinan

Atak, jak przypuszcza Google, wyszedł z chińskiego miasta Jinan. Amerykańska firma zaapelowała do wszystkich użytkowników kont Gmail do zachowania czujności i stosowania bezpiecznych haseł dostępu.

Nie byłby to pierwszy cybernetyczny atak z Chin na Google i jego użytkowników. W 2009 roku hakerzy próbowali włamać się do skrzynek pocztowych chińskich dysydentów oraz do systemów amerykańskiego giganta internetowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.