Hiszpanie jak Egipcjanie strajkują, by dostać pracę

Hiszpanie jak Egipcjanie strajkują, by dostać pracę
DGP
19 maja 2011

Tysiące młodych Hiszpanów koczuje na głównym placu Madrytu, Plaza del Sol, protestując przeciw bezrobociu, które dotyka już 46 proc. osób w wieku do 25 lat. Według mediów manifestacje coraz bardziej przypominają wiece, które na początku tego roku doprowadziły do obalenia reżimu Hosniego Mubaraka w Egipcie.

W nocy z poniedziałku na wtorek protestujących rozpędziła policja, jednak już wczoraj mogli bez problemu pozostać na miejscu całą dobę. Podobnie jak Egipcjanie założyli oni spontanicznie komitety społeczne, które nie są związane z żadną partią polityczną. Młodzi Hiszpanie uważają bowiem, że politycy nie są w stanie rozwiązać problemów ich kraju. Ruch, którego hasłem przewodnim stał się slogan „Prawdziwa demokracja od zaraz”, zamierza kontynuować sprzeciw przynajmniej do wyborów lokalnych w niedzielę. Poza Madrytem protesty prowadzone są także w Barcelonie, Walencji, Bilbao i Sewilli.

Oficjalny wskaźnik bezrobocia w marcu osiągnął aż 21,29 proc. To najwyższy wynik od 1997 r. Pracy w Hiszpanii nie może już znaleźć 4,9 mln osób i zdaniem ekspertów wkrótce liczba bezrobotnych przekroczy próg 5 mln. W szczególnie trudnej sytuacji są młodzi. Pracodawcy nie chcą im bowiem przyznawać etatów, bo obawiają się, że w razie potrzeby trudno ich będzie zwolnić.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.