Parafianowicz: Unia podkopuje własne fundamenty

Zbigniew Parafianowicz, kierownik działu świat
Zbigniew Parafianowicz, kierownik działu światDGP
28 kwietnia 2011

Traktat z Schengen, jednolity rynek i wolny przepływ pracowników. Wszystko stoi pod znakiem zapytania.

Niewielu spodziewało się takiego tempa rozmywania unijnych fundamentów. Trudno dziś szacować, w jakim stopniu zmodyfikowane zostanie Schengen, na ile rozmontowany jednolity rynek, czy i w jakim stopniu poszczególne rządy dotknięte kryzysem zadłużenia zaczną zamykać swoje rynki pracy. Pewne jest jednak, że sprawy nie idą w dobrym kierunku.

Najpierw był pakt dla euro, do którego w ostatniej chwili udało się wprowadzić zapisy o konieczności dokończenia budowy jednolitego rynku europejskiego. Przypomnijmy, że Europa Środkowa i kraje skandynawskie walczyły o ten zapis, bo z ich punktu widzenia każda próba manipulowania przy jednolitym rynku jest równoznaczna z zakwestionowaniem sensu integracji. Polska, Czechy czy Dania – znacznie bardziej konkurencyjne i elastyczne niż np. Portugalia – są jego beneficjentami. To również podstawowy powód przystępowania do Wspólnoty. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że również kolejne próby podważania jednolitego rynku będą bezowocne, a on sam nie zmieni się, jak chce tego Francja, w unię podatków dla przedsiębiorców.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.