Po delegalizacji przed dwoma laty hazardu w Rosji kasyna nie zniknęły. Zamiast tego cieszą się quasi-mafijną ochroną najwyższych rangą urzędników. Milczenie szefa podmoskiewskiej prokuratury miało kosztować 50 tys. dol. miesięcznie.

Prokurator generalny Jurij Czajka w czwartek ogłosił dymisję kierownictwa prokuratury obwodu moskiewskiego, w tym jej szefa Aleksandra Mochowa. W piątek Mochow został dodatkowo zdegradowany. Śledczy kryszowali, czyli kazali sobie płacić za ochronę sieci nielegalnych kasyn w okolicach Moskwy. Według „Kommiersanta” pośrednikiem między prokuratorami a biznesmenami był syn Czajki, 35-letni prawnik Artiom, zaś o brak zainteresowania ze strony organów ścigania miał dbać zastępca Czajki Władimir Malinowski.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.