Ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych Ukrainy, zaniepokojone tym, że Ukraińcy nie rezygnują z wycieczek do Egiptu, chce tymczasowo zakazać im podróżowania do tego kraju - poinformowały w piątek służby prasowe resortu.

Tego samego dnia w Kijowie wylądował pierwszy, wysłany przez rząd samolot, którym do kraju wróciło 157 Ukraińców mieszkających na stałe w Egipcie. Decyzję o ewakuacji, która nie objęła turystów, ukraiński rząd podjął w czwartek.

W piątek ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych wydało komunikat, w którym zaapelowało, by obywatele ukraińscy nie zwlekali z decyzją o odłożeniu podróży do Egiptu na inny termin.

"Na tle groźnie rozwijających się wydarzeń w Egipcie absurdem jest to, że kilkuset obywateli Ukrainy każdego dnia wylatuje tam na wczasy. Takie zachowanie naszych rodaków jest niemądre i nieodpowiedzialne" - czytamy.

Ministerstwo uważa, że decyzja o tymczasowym zakazie podróży do Egiptu powinna zapaść wskutek wspólnego porozumienia rządu, firm turystycznych oraz przewoźników lotniczych.

"Ograniczenie ryzyka oraz możliwych ofiar wśród Ukraińców"

"Jedynym celem takiego kroku jest ograniczenie ryzyka oraz możliwych ofiar wśród Ukraińców" - głosi komunikat.

W czwartek rząd w Kijowie wydzielił na ewakuację swych obywateli z Egiptu 10 mln hrywien (ok. 3,5 mln złotych).

Chęć powrotu do ojczyzny zgłosiło w ukraińskich placówkach dyplomatycznych w Egipcie ok. 350 obywateli, którzy przebywają tam na stałe. Nie było wśród nich wypoczywających w egipskich kurortach turystów.

Według wcześniejszych ocen ukraińskich władz na wczasach w Egipcie przebywa ok. 6 tysięcy obywateli Ukrainy.