Jesteśmy bez winy – stwierdziła strona rosyjska w końcowym raporcie MAK na temat katastrofy smoleńskiej. Całkowita i wyłączna odpowiedzialność spada na Polaków. W takiej sytuacji nie pozostaje nam nic innego, jak wytoczyć działa.
Warto jednak wyraźnie zarysować pole przyszłej bitwy tak, by z jednej strony nie ulec Rosji w sprawie tragedii, z drugiej zaś nie psuć wymiany handlowej między naszymi krajami.
Moskwa nie chce wziąć na siebie części odpowiedzialności, choć i tak oczywiste fakty wskazują na nieprawidłowości po stronie polskiej jako główną przyczynę tragedii. Nie możemy się na to zgodzić. Kiedy ginie głowa państwa polskiego, mamy prawo do wyjaśnienia wszystkich, najmniejszych nawet wątpliwości.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.