Z usuwaniem skutków powodzi radzimy sobie coraz lepiej. Teraz czas nauczyć się im zapobiegać. Przede wszystkim zmusić władze, by reagowały na ostrzeżenia meteorologów.
Bogatynia przypominała wczoraj wielki plac budowy. 900 żołnierzy i blisko 400 strażaków usuwało skutki sobotniego kataklizmu. Wspomagało ich 8 śmigłowców, 14 łodzi desantowych i 65 innych pojazdów technicznych. Obok inspektorzy budowlani wskazywali, które domy wymagają remontu, a które trzeba wyburzyć. Naliczyli 284 zniszczonych, 20 zmyła woda.
Turów już pracuje
Straty liczy także Zgorzelec. – Potrwa to do piątku, ale są nieporównywalne do tego, co się stało w Bogatyni – mówi Jerzy Zagajski, wicestarosta zgorzelecki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.