Jak amatorzy kupowali samoloty dla VIP-ów: toalety ważniejsze od nawigacji

29 lipca 2010

Żadna z poprzednich ekip nie potrafiła przygotować przetargu na samoloty dla VIP-ów. W specyfikacji przetargowej wpisywano, że maszyny powinny mieć gaśnice w kabinach i umieć lądawać na trawie. Sytuacja z absurdalnymi wymaganiami może się powtórzyć.

W czerwcu MON wyczarterowało od PLL LOT dwa embraery za 25 mln zł rocznie. Zapowiedziało, że jesienią rozpisze przetarg na zakup nowych maszyn. Rozmówcy „DGP” przestrzegają jednak, że jeśli resort nie skonsultuje zakupu z ekspertami z branży lotniczej, nie kupimy odpowiednich maszyn. – Od początku transformacji zakupem floty powietrznej dla rządu zajmowali się amatorzy, którzy nie wiedzieli, co robią – ocenia Piotr Czarnowski, konsultant z branży lotniczej.

Pozostało 69% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.