Sparaliżowany kubański dysydent wyjedzie do USA

23 lipca 2010

23.07. Hawana (PAP/AP) - Uwolniony niedawno więzień polityczny Ariel Sigler uzyskał zgodę na wyjazd do USA - poinformowała w czwartek agencja AP, powołując się na brata dysydenta.

44-letni Sigler, który jest sparaliżowany od pasa w dół, został wypuszczony z więzienia w czerwcu, w ramach porozumienia zawartego między rządem Raula Castro a kubańskim Kościołem.

Opozycjonista dostał szybko amerykańską wizę, a w tym tygodniu otrzymał od władz kubańskich pozwolenie na wyjazd z kraju.

Wiza została wydana tylko dla Siglera, więc jego rodzina nie będzie mogła z nim wyjechać, a przynajmniej nie natychmiast - pisze AP.

Uwolniony dysydent ma zamiar wyjechać 28 lipca; jego brat powiedział agencji AP, że Sigler nie wie jeszcze, czy wyjedzie na stałe, czy też będzie kiedyś starał się wrócić na Kubę.

Sigler jest jednym z 75 aktywistów kubańskiej opozycji, którzy zostali zatrzymani w marcu 2003 roku, gdy uwagę całego świata pochłaniała inwazja w Iraku. Zostali oni oskarżeni o branie pieniędzy od Amerykanów, które mieli wykorzystać do "zdestabilizowania rządu na Kubie". Opozycjoniści i Waszyngton zaprzeczają tym zarzutom.

Rząd Raula Castro uwolnił już 15 spośród 75 więźniów, dzięki porozumieniu z kubańskim Kościołem.

Sigler odsiedział siedem lat z 25-letniego wyroku. Do więzienia trafił w znakomitej formie, ale tam dotknął go paraliż, który przykuł go do wózka inwalidzkiego. (PAP)

fit/

6662309

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.