Lech Poznań ma wielkie szanse, żeby być pierwszym polskim klubem, który w XXI wieku awansuje do Ligi Mistrzów. Właściciele nie mogą jednak żałować pieniędzy na wzmocnienia i liczyć na dużo szczęścia.
Od lat walką polskich zespołów w najważniejszych klubowych rozgrywkach pasjonujemy się głównie latem. Od 1997 r. to, co dzieje się w Lidze Mistrzów jesienią, już nas nie dotyczy. Nasze zespoły odpadają na wczesnych etapach eliminacji.
W najbliższych miesiącach zadaniem numer jeden działaczy z Poznania jest wzmocnienie składu. Tak jak zrobiły to Legia Warszawa w 1996 roku i Widzew Łódź rok później. Ich sukcesy to w dużej mierze zasługa sponsorów, którzy nie wahali się wydać dużych pieniędzy na wzmocnienia. W Lechu ma być podobnie. Z klubu odejdzie co prawda za 5 mln euro najlepszy piłkarz Robert Lewandowski, ale jego miejsce ma zająć aż czterech klasowych zawodników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.