Kilka dni po dramacie w Smoleńsku rusza spór o miejsce pochówku głowy państwa. Jego efekt będzie tylko jeden: żadna ze stron nie ustąpi, a Polska przejdzie do historii jako państwo, które nawet w obliczu tragedii nie jest w stanie znaleźć kompromisu
Okazuje się, że nie potrzebujemy polityków do bezdusznych sporów i tematów zastępczych. Sami sobie urządziliśmy gorszącą awanturę nad trumną Lecha Kaczyńskiego.
To jeden z tych absurdalnych sporów, które nie mogą doprowadzić do żadnego rozwiązania. Nie ma jednego regulaminu pochówków na Wawelu ani przepisu w konstytucji. A co najważniejsze, nie istnieje spójny system wartości, który pozwoliłby nam wszystkim zgodzić się w tym, kto zasłużył na miejsce obok Piłsudskiego, a kto nie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.