W ciągu sześciu tygodni wyjaśni się, kto zastąpi tragicznie zmarłego Piotra Nurowskiego na stanowisku prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Największe szanse ma były szef sportu w TVP Robert Korzeniowski.
Czterokrotny mistrz olimpijski, od kiedy w listopadzie zeszłego roku zrezygnował z pracy w telewizji publicznej, spędza coraz więcej czasu w siedzibie PKOl w Warszawie. – Trudno teraz o tym mówić, ale wydaje się, że bardzo by chciał zostać prezesem. I na pewno może liczyć na spore poparcie – powiedziała nam osoba będąca bardzo blisko PKOl.
Oficjalnie nie ma kandydata
Korzeniowski nie chce jednak mówić o swoich planach. Na razie skupia się na żałobie. Podobnie jak i inni członkowie rodziny olimpijskiej. – Kandydować może każdy, ale jeszcze nikt oficjalnie nie wysunął swojej kandydatury i nikt nie prowadzi kampanii wyborczej – mówi w rozmowie z „DGP” wiceprezes PKOl Zbigniew Waśkiewicz.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.