Szef klubu PO Grzegorz Schetyna uważa, że Jarosław Kaczyński powinien niezwłocznie odnieść się do słów b. wicepremiera Romana Giertycha, który twierdzi, że prezes PiS - jako premier - zbierał teczki na polityków PO. Według niego, powinna też zareagować prokuratura.

"Jarosław Kaczyński powinien się w tej sprawie wypowiedzieć, to jest bardzo poważne oskarżenie, pokazujące, że polska polityka w latach 2005-2007 była prowadzona tak jak na Białorusi. Nie można akceptować takich zachowań" - powiedział Schetyna dziennikarzom w środę w Sejmie.

We wtorek Giertych oświadczył w TVN24, że Jarosław Kaczyński, jako premier, zbierał haki na polityków ówczesnej koalicji (Samoobrony i LPR) oraz opozycji. Miał nawet rozpatrywać scenariusz aresztowania żony Schetyny.

Zdaniem szefa klubu PO, słowa Giertycha są "publicznym doniesieniem o przestępstwie", ale - jak zastrzegł - decyzja w tej sprawie należy do prokuratury. Pytany, czy Giertych jest w tej sprawie wiarygodny, Schetyna powiedział: "Nie wiem, to jest pytanie do Jarosława Kaczyńskiego. Od tej odpowiedzi wiele uzależniam".

"Jeżeli Giertych publicznie składa tego rodzaju informacje, to prokuratura powinna wszczynać tego typu sprawy z urzędu"

"Powiało atmosferą z lat 2005-2007, kiedy w mrocznych lochach na Nowogrodzkiej (siedzibie PiS - PAP), albo w urzędach zajmowanych przez PiS, gromadzono różnego rodzaju dokumenty na polityków opozycji. Przypomniały się te smutne czasy. PiS i haki to dla mnie synonimy" - w ten sposób wypowiedź Giertycha, skomentował wiceszef klubu PO Sławomir Nowak.

Jak podkreślił, sprawa jest bardzo poważna, bo zarzuty przedstawił wicepremier w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Zdaniem Nowaka, prokuratura powinna wszcząć sprawę z urzędu.

"Jeżeli Giertych publicznie składa tego rodzaju informacje, to prokuratura powinna wszczynać tego typu sprawy z urzędu" - podkreślił Nowak.

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski ocenił z kolei, że Giertych "pewnie wie co mówi, bo obok Andrzeja Leppera był wicepremierem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego".

"Wszyscy pamiętamy jaki to był rząd, jakie metody stosował, jaki uprawiał styl polityczny"

"Wszyscy pamiętamy jaki to był rząd, jakie metody stosował, jaki uprawiał styl polityczny" - podkreślił Komorowski.

"Należy się liczyć z tym, że wzorem XVII wieku, kiedy Janosika powieszono przykładnie na haku "za poślednie ziobro" i tym razem ktoś "za ziobro", albo przy użyciu "ziobra" ktoś będzie chciał wieszać kogoś na haku" - mówił marszałek Sejmu. W XVII wieku taka polityka uchodziła, w XXI wieku to hańba - dodał.

O sprawę domniemanego zbieranie haków na opozycję przez prezesa PiS, będą pytać posłowie PO z sejmowej komisji śledczej ds. nacisków. "Należy się opinii publicznej żeby pokazać mechanizmy, które funkcjonowały w czasie rządów PiS" - podkreślił Robert Węgrzyn (PO).