Donoszą na CBA. Za podsłuchy i GPS

3 lutego 2010

Ujawnienie części podsłuchów dotyczących afery hazardowej, a także tajemnicze zniknięcie bazy pozycji z GPS w służbowych autach - tych dwóch spraw dotyczą doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa w CBA pod rządami Mariusza Kamińskiego. Ale - jak ustalił DGP - to nie koniec, bo doniesień może być więcej.

Pierwsze z już skierowanych doniesień dotyczy decyzji Kamińskiego o odtajnieniu materiałów z operacji Black Jack, znanej dziś jako afera hazardowa.

Według doniesienia do prokuratury, Kamiński mógł "przekroczyć uprawnienia poprzez ujawnienie materiałów tajnych w sposób nieuzasadniony". Były szef CBA tłumaczył się już publicznie ze swojej decyzji. Według niego to, że główni bohaterowie zostali ostrzeżeni o działaniach operacyjnych i tak pogrzebało szanse na rozwój śledztwa. "W naszym żargonie mówi się, że stali się elektryczni. Konspirowali swoje działania, nie rozmawiali przez telefon, zwracali uwagę, czy są śledzeni. Zyskali także czas na uzgodnienie wersji" - tłumaczy były agent CBA.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.